Warszawa Mokotów
ul. Bielawska 6 lokal 20
02-511 Warszawa
Telefon: +48 22 256 20 26
Warszawa Centrum
Al. Jerozolimskie 134
02-305 Warszawa
Telefon: +48 22 428 21 13

Publikacje

Pozostałe Artykuły:

Pobierz artykuł

Podziel się tym artykułem!

Nowe spojrzenie na trening funkcjonalny

Fizjoterapia & Rehabilitacja, październik 2011

Bartosz Niedzicki

Jesteśmy terapeutami manualnymi. Przychodzą do nas pacjenci z zaburzeniami w obrębie aparatu ruchu. Najczęściej mamy odczynienia z bólami kręgosłupa, jak również z uszkodzeniami bioder, kolan barków. Prowadzimy także terapię z pacjentów ze schorzeniami neurologicznymi jak również sportowców, którzy cierpią na różnego rodzaju kontuzję. Duża różnorodność pacjentów i ich problemów zmusza nas do bardzo indywidualnego podejścia do każdego z nich.

Zawsze zaczynamy jak pewnie większość z nas od wizyty w gabinecie i dokładnej oceny problemu. Dopiero w wyniku naszego badania, gdy udaje nam się zidentyfikować go, przechodzimy do działania. My bardzo dużo w naszej pracy korzystamy z Koncepcji Maitland®. W metodzie tej można również w bardzo łatwy sposób dodać sobie inne techniki jak triger points, masaż głęboki, czy pracę mięśniową jak PNF, Muscle Balance itp.

Zwykle jest tak że, dochodzimy z naszymi pacjentami do momentu w którym nie ma już bólu, lub jest go niewiele, lub technika ruchu jest już opanowana ale dalej wymaga ćwiczeń w celu zachowania lub poprawy funkcji. Wiemy również, że siłę i wytrzymałość mięśnia musimy kształtować dłuższy czas a jeżeli mówimy o procesie gojenia się tkanek biernych to ten czas jest znacznie dłuższy. Dlatego też pacjent powinien dalej wykonywać ściśle określona ćwiczenia.

Bardzo często dalsza terapia w gabinecie z terapeutą jest już zbyt droga i też nie zawsze trzeba aż tak dużej kontroli podczas ćwiczeń. Najczęściej dajemy naszym pacjentom zestaw ćwiczeń w domu i… Kończy się to różnie, w najlepszym wariancie pacjent jest zmotywowany i wykonuje pilnie nasze przykazania, również wykonuje wszystko właściwie i dochodzi do pełnego wyleczenia. W naszej praktyce obserwujemy jednak że u wielu z nich ćwiczenia wykonywane są źle lub wcale. Brakuje motywacji a jeżeli w trakcie pojawia się ból to przerywa ćwiczenia i często już nigdy do nich nie wraca. W wyniku takiego postępowania nie dochodzi do pełnego wyleczenia i w efekcie do nawrotu choroby. Pacjent wraca do nas często zniechęcony, a bardzo często szuka pomocy u lekarzy, błędnie wierząc, że operacja rozwiąże jego problem raz na zawsze.

Ćwiczenia grupowe nie mające indywidualnego podejścia do problemu nie dają większych efektów. Rozwiązaniem jest trening indywidualny w małych grupkach, wtedy jednak musimy posiadać dobrze wyposażoną salę a użycie wielu różnorodnych pomocy nie jest łatwe i często mało higieniczne.

Widząc taki problem poszukiwaliśmy różnych modeli w celu znalezienia najkorzystniejszego dla pacjenta ale również dla terapeuty. Znaleźliśmy system ćwiczeń Gravity u niemieckich instruktorów Kaltenbourna – Fritz Zahn i Robert Pfund.

System ten pozwala nam na wykonywanie bardzo wielu ćwiczeń w obrębie jednej maszyny. Pozwala na trening z bardzo małym obciążeniem bo od 3% masy ciała co można prawie uznać z odciążenie, lub z bardzo dużym jeżeli prowadzimy trening ze sportowcami. Oporem jest masa ciała ćwiczącego, którego ustawiamy pod różnym kontem. Dodatkowo możemy użyć obciążników ale w naszej praktyce rehabilitacyjnej jeszcze nie potrzebowaliśmy ich dodania mimo, że prowadzimy również rehabilitację sportowców. Ważne jest również, że po każdym pacjencie łatwo można odkazić sprzęt co bardzo częste jest kluczowe jeżeli dbamy o podstawowe zasady higieny.

Trening jest bardzo funkcjonalny gdyż angażujemy całe taśmy mięśniowe. Pozwala nam na doskonały ćwiczenie czucia głębokiego. Możemy prowadzić trening stabilizatorów segmentalnych lub globalnych. Możemy prowadzić funkcjonalny trening medyczny. Co najważniejsze my również wykorzystujemy ten sprzęt w pracy z pacjentami neurologicznymi – po udarze lub urazie rdzenia z bardzo dużym powodzeniem.

U nas w gabinecie i podobnie postępowali nasi niemieccy znajomi, pierwszy raz pacjent przychodzi na taki trening po odbytej terapii w gabinecie. Za pierwszym razem taka wizyta odbywa się jeden na jeden z terapeutą, Wtedy to ustalany jest początkowy zestaw ćwiczeń. Każda następna wizyta to już trening gdzie na Sali mogą się znajdować w sumie czterej pacjenci. Każdy ma indywidualny zestaw ćwiczeń a jeden terapeuta dba aby ćwiczenia były właściwie wykonywane, wprowadza poprawki, dodaje, odejmuje lub zmienia ćwiczenia. Sam system ćwiczeń jest bardzo przyjemny dlatego jak już nasz pacjent zacznie ćwiczyć to chętnie do nas przychodzi, zwłaszcza, że możemy mu zaoferować dużo niższą cenę takiej terapii.

W wyniku posiadania takiego systemu często pacjencie po pewnym czasie stają się naszymi klientami. Przychodzą aby sobie poćwiczyć, profilaktycznie i każdy z nas wie, że taki trening jest znacznie prostszy w prowadzeniu i bardzo korzystny dla osób z niego korzystających. Ryzyko nawrotów kontuzji zmniejsza się wielokrotnie, polepsza się samopoczucie ćwiczącego.

Tutaj należy pamiętać o ekonomicznym aspekcie tej terapii. Pacjent płaci mniej, chętnie do nas przychodzi, my możemy mieć większy przychód za godzinę pracy. Sprzęt bardzo szybko się zwraca. Taka polityka w biznesie nazywa się wygrany, wygrany. W tym przypadku my i nasi pacjenci.

Sama historia produktu jest dość długa bo sięga roku 1974 roku kiedy pierwszy Total Gym został skonstruowany przez Tom Campanaro (wówczas trenujący body builder) i jego partnerów Dale McMurray i Larry Westfall w San Diego, California. Zaczęli swój biznes pod nazwą „TotalGym Incorporated”. Urządzenie dawało możliwość „ćwiczenia funkcjonalnego” ze względu na sposób w jaki naśladowane były ruchy ciała w ciągu dziennych aktywności, z lub przeciwko grawitacji. Zostało to zauważone przez fizjoterapeutów oraz innych ludzi działających w profesji. Sprzęt został tak skonstruowany aby włączać razem podczas treningu wiele grup mięśniowych, umożliwiając wykonanie setek ćwiczeń na różnym poziomie oporu. Ten stosunkowo prosta koncepcja ćwiczeń okazała się bardzo pomocna przy torowaniu kluczowych komponentów ćwiczeń: siły i wytrzymałości mięśniowej, elastyczności ciała i postawy. Sprzęt również zabiera mniej miejsca niż cały zestaw przyrządów do ćwiczeń.

Do Europy system GRAVITY® i Total Gym wprowadził właśnie Fritz Zahnd szwajcarski fizjoterapeuta i senior instruktor OMT (Kaltenborn), na początku lat 90. Natomiast Robert Pfund – niemiecki fizjoterapeuta, instruktor OMT (Kaltenborn), korzysta z TotalGym i systemu GRAVITY® w swojej przychodni od 1996r.